Beskidzkie schroniska oraz ich popisowe dania

Autor:
Monika Pasierbek
Data publikacji:
27 Maj 2022
Odsłuchaj tekst

Tekst i zdjecia: Radosław Szczepanek

W Beskidach mamy kilkadziesiąt schronisk górskich, które codziennie goszczą Turystów i raczą nas przepysznym domowym jedzeniem. Prawie każdy górski wędrowiec przynajmniej raz spotkał się ze stwierdzeniem, że w górach jedzenie smakuje (naj)lepiej. Nie inaczej jest w Beskidach!

Wychodzimy z założenia, że każde beskidzkie schronisko podaje smaczne jedzenie. Nie ma schronisk lepszych lub gorszych pod tym względem. Wszystkie schroniska górskie w Beskidach dbają o nas jak tylko mogą, abyśmy z naszych wycieczek przywozili możliwie najlepsze wspomnienia, także te kulinarne. :)

W gąszczu beskidzkich schronisk znajdziemy natomiast obiekty, które od lat oferują charakterystyczne dla siebie dania. Niektóre z potraw mogą już uchodzić za kultowe, a inne mogą stanowić własną atrakcyjną interpretację dań kuchni regionalnej.

Zapraszamy do subiektywnej listy popisowych dań w wybranych beskidzkich schroniskach. O gustach się nie dyskutuje, więc nie oceniamy tutaj smaku lub jakości wykonania. Naszym celem jest pokazanie, że wycieczki w Beskidy mogą dostarczyć także wielu ciekawych kulinarnych doznań w pozornie prostej schroniskowej kuchni na górskim szlaku.

Schronisko PTTK na Błatniej – Solianka

Znajdujące się pod szczytem Błatniej schronisko posiada wielonarodową historię, czego namacalną metaforą jest mało lokalna zupa, Solianka. W XXI wieku, podobnie jak w wielu obiektach hotelarskich w Polsce, także w Schronisku PTTK na Błatniej pojawili się pracownicy z Ukrainy. Gospodarze schroniska wykorzystali ten potencjał dodając do menu zupę spożywaną m.in. w ukraińskich Karpatach. Solianka jest dużą rzadkością w beskidzkich lokalach gastronomicznych, a w schroniskach górskich raczej nie jest spotykana, za wyjątkiem Błatniej.

Solianka znana jest jako tradycyjna syta zupa kuchni rosyjskiej i ukraińskiej. Jest to gęsta zupa na mięsnym, rybnym bądź grzybowym bulionie z dodatkami. W wersji ze Schroniska PTTK na Błatniej odczujemy mix smaków oliwek, cytryny, śmietany, ziół i mięsa w intensywnym wywarze.

Błatnia - Solianka fot. Radosław Szczepanek

 

Schronisko PTTK Skrzyczne – Pajda chleba ze smalcem

Pajda swojskiego chleba ze smalcem i ogórkiem to chyba jedna z popularniejszych polskich słonych przekąsek. W niewielkiej ilości doskonale łączy się z napojami jako drugie śniadanie. Na Skrzycznem dodatkowo posypana tartym żółtym serem.

Pojedyncza solidna pajda to doskonały sposób na mały głód. Kilka kromek to już całkiem syty posiłek, który nie wymaga wielkiego przygotowania. Gospodarze Schroniska PTTK na Skrzycznem prawdopodobnie wyszli właśnie z takiego założenia. Konkretna „sterta” swojskich kromek jest już stałym elementem schroniskowego bufetu obok równie swojskiego ciasta drożdżowego.

Swojski schroniskowy fast food: podchodzisz do bufetu, płacisz, bierzesz, jesz. Pasuje do herbaty, kawy oraz dostępnego w schronisku rzemieślniczego piwa. Prosty pomysł, a rzadko kiedy spotykany w górskich schroniskach. Pajda chleba ze smalcem jest dzisiaj jednym ze znaków rozpoznawczych schroniska na najwyższym szczycie Beskidu Śląskiego.

Skrzyczne - pajdy chleba ze smalcem 2 fot. Radosław Szczepanek

 

Schronisko na Magurce Wilkowickiej – Żebroczka

Żebroczka to potrawa z tartych ziemniaków z dodatkiem ryżu i mięsa pochodząca ze Śląska Cieszyńskiego, szczególnie popularna w okolicach Wisły. Mieszkańcom innych regionów Polski bywa potocznie objaśniana jako chłopska zapiekanka ziemniaczana.

Schronisko PTTK na Magurce Wilkowickiej leży w Beskidzie Małym, blisko historycznej granicy Żywiecczyzny (Małopolski) ze Śląskiem Cieszyńskim. W historii schroniska znajdziemy wielu Turystów z Bielska i zasłużonych mieszkańców Śląska Cieszyńskiego. Obecni Gospodarze schroniska pochodzą ze Śląska Cieszyńskiego i w tym wyjątkowym miejscu podają potrawę tradycyjną dla swojej rodzinnej ziemi.

Żebroczka w wydaniu Schroniska PTTK na Magurce Wilkowickiej podawana jest ze śmietaną i posypana „zielonym” (gł. pietruszką). Jak informują pracownicy, potrawa nie zawiera glutenu. Jest to syta opcja dla dorosłej osoby. Świetnie łączy się z dostępnymi w schronisku czeskimi piwami oraz Kofolą.

Magurka - Żebroczka 4 fot. Radosław Szczepanek

 

Schronisko PTTK na Przegibku – „Naleśniki Orawskie”

Przełęcz Przegibek i zlokalizowane na niej domostwa leżą kilkaset metrów w linii prostej do dzisiejszej polsko-słowackiej granicy państwowej. Przegibek to polska Żywiecczyzna (Małopolska), natomiast słowackie miejscowości leżą na Kysucach oraz Orawie. Wspólnym mianownikiem tych krain jest powołoskie dziedzictwo pasterskie, które ważnym elementem jest bryndza. W góralskich domach po obu stronach granicy chętnie jedzono kapustę oraz smażone wyroby mączne, w tym naleśniki.

Gospodarze Schroniska PTTK na Przełęczy Przegibek połączyli te elementy w przepyszne syte danie, którego nie zjemy nigdzie indziej. Naleśniki ze słonym farszem z pikantnym białym serem (czasami bryndzą), do których dodatkiem jest zimna kiszona kapusta to są „Naleśniki Orawskie” na Przegibku. Obowiązkowo trzeba do nich zamówić herbatę z przetworami tutejszych lasów. Schronisko PTTK na Przegibku słynie z domowej kuchni, a od pewnego czasu oferuje także domowe przetwory. Herbata z syropem świerkowym rewelacyjnie komponuje się z „Naleśniki Orawskimi”.

Przegibek - Naleśniki orawskie herbata 1 fot. Radosław Szczepanek

 

Bacówka PTTK na Krawcowym Wierchu – Fasolka szefa kuchni

Fasolka po bretońsku to bardzo popularne danie kuchni barowej, które jest łatwe w przechowaniu oraz odgrzaniu. Podaje ją wiele schronisk, ale że schronisko na Hali Krawculi jest wyjątkowe, to i fasolka jest nietuzinkowa. Bacówka PTTK na Krawcowym Wierchu to schronisko „bez prądu” (nie ma stałej linii energetycznej, jest agregat i fotowoltaika), więc nie spotkamy tutaj fast foodu z mikrofali lub dań z zamrażarki.

Gospodarze Bacówki PTTK na Krawcowym Wierchu zastane warunki potraktowali jako okazję, a nie ograniczenia. Dzięki takiemu podejściu powstał jadłospis opierający się na daniach przygotowywanych na tradycyjnym piecu kuchennym, przechowywanych w możliwie najbardziej naturalny sposób. Fasolka szefa kuchni to syta schroniskowa wersja fasolki po bretońsku z duża ilością mięsa i dodatków warzywnych podawana z pieczywem. Zaspokoi apetyt niejednego strudzonego wędrowca!

Schronisko PTTK na Hali Rysianka – Jadło drwala

Polak i Węgier dwa bratanki, a że kiedyś północne Węgry sięgały głównego grzbietu Beskidów, to w dzisiejszej beskidzkiej kuchni znajdziemy elementy wspólne dla kuchni polskiej i węgierskiej. Jednym z ciekawszych przykładów są placki ziemniaczane i gulasz. Placki ziemniaczane w wydaniu węgierskim często są dużej średnicy (na całą patelnię), w wydaniu beskidzkim często są to małe placki, nierzadko pieczone na blasze (tzw. placki z blachy). Większość z nas zna placek po węgiersku, czyli duży placek ziemniaczany przełamany na pół podany z gulaszem. W Beskidach często spotkamy lokalną wariację tej potrawy, czyli jadło drwala – małe placki ziemniaczane polane gulaszem.

Jadło drwala w wersji Rysiankowej istnieje już wiele lat. Można powiedzieć, że jest to egzotyczna wersja placka po węgiersku. W gulaszu znajdziemy bowiem cytrusy i oliwki. Jest to jednak popisowe danie tego schroniska, które zyskuje kolejne pokolenia wiernych fanów. Smaczkiem niech będzie, że siedząc na stołówce przy oknach skierowanych na Orawę patrzymy głównie na dawne węgierskie ziemie… ;)

Krawców - Fasolka szefa herbata 2 fot. Radosław Szczepanek

 

Schronisko PTTK na Hali Miziowej – Dania z grilla

Ognisko w górach wygląda bardzo romantycznie i nastrojowo. Trafiają się schroniska dające możliwość samodzielnego usmażenia kiełbaski na ognisku. Polacy pokochali jednak nie tylko ognisko, ale także grilla. Ciepły czas w ciągu roku to regularny sezon grillowy od wiosny do jesieni. Schronisko PTTK na Hali Miziowej poszło o krok dalej i przez cały rok oferuje dania z grilla w Szałasie Pod Kopcem. Propozycja o tyle wyjątkowa, że żadne schronisko na omawianym obszarze Beskidów nie ma takiej oferty przez cały rok.

Dania z grilla w tym przypadku to nie tylko kiełbasy, ale także karkówka, kaszanka oraz serki. Syte i kaloryczne posiłki podawane z chlebem i sosami (lub jak kto woli: „dipami”) idealnie uzupełniają energię po wejściu na Pilsko (1557 m n.p.m.), drugi co do wysokości masyw górski w Beskidach Zachodnich. Smażone mięso świetne smakuje w towarzystwie piwa (w tym bezalkoholowego) dostępnego na miejscu w Szałasie Pod Kopcem. :)

Miziowa - Krakówka z grilla fot. Radosław Szczepanek

 

Schronisko PTTK na Kudłaczach – Zupa krem z czosnku niedźwiedziego

Zupa, dla której sam Robert Makłowicz odwiedza schronisko górskie położone najbliżej Krakowa – czy może być lepsza rekomendacja? :)

Zupy krem zrobiły się w ostatnich latach bardzo popularne, a dodatkowo jeszcze pojawiła się moda na szukanie lokalnych akcentów w nowoczesnej kuchni. Gospodarze Schroniska PTTK na Kudłaczach wyłapali ten trend i zaoferowali zatem swoim Gościom danie łączące polską kuchnię barową związane ściśle z miejscem. To był strzał w dziesiątkę! Grochówkę może mieć każdy, czosnku niedźwiedziego w Beskidach jest sporo, ale słynną zupę krem z czosnku niedźwiedziego mają tylko Kudłacze! ;)

Serwowana na Kudłaczach zupa krem z czosnku niedźwiedziego pojawiła się nawet w kulinarnych mediach. Bywa opisywana jako swojska zupa krem z czosnku niedźwiedziego oraz zielonego groszku posypana tartym żółtym serem i koperkiem, podawana z grzankami. Jeżeli macie ochotę na dwudaniowy obiad, połączcie słynny krem z czosnku niedźwiedziego oraz niemal kultowe placki ziemniaczane z gulaszem (zwane tutaj plackiem po zbójnicku).

Kudłacze - Zupa z czosnku niedźwiedziego herbata 2 fot. Radosław Szczepanek

 

Podsumowanie

Jak sami widzicie, obiad w schronisku nie musi się ograniczać do pomidorowej i schabowego (jakże kultowego zestawu obiadowego w całej Polsce). Dajcie znać czy jedliście któreś z tych potraw. Jeżeli macie swoje propozycje popisowych dań w beskidzkich schroniskach, zgłoście je do nas! Tymczasem my zachęcamy Was do wędrówek beskidzkimi szlakami i rozkoszowania się smakami wyjątkowych potraw w beskidzkich schroniskach!

 

Artykuł realizowany jest w ramach mikroprojektu pn. ”Transgraniczna marka turystyczna Beskidy” dofinansowanego przez Unię Europejską ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Interreg V-A Republika Czeska – Polska.

Wyświetlenia:  1385