Bacówki w Beskidach, czyli gdzie kupić oscypki w Beskidzie Żywieckim?

Autor:
Monika Pasierbek
Data publikacji:
26 Maj 2022
Odsłuchaj tekst

Autor tekstu i zdjęć: Radosław Szczepanek

Beskidy to góry, w górach są Górale, a jak odwiedzamy Górali to szukamy miejsc ze smacznymi serkami góralskimi. Ciąg skojarzeń nieprzypadkowy, ponieważ jako Turyści bardzo często pragniemy spotkać się z autentyczną kulturą odwiedzanego regionu, w tym kulturą kulinarną. Nie inaczej jest w przypadku Beskidów, co chwilę czytamy o dziedzictwie pasterskim, widzimy ślady pasterskiej przeszłości oraz słyszymy o tym, jak wielkim skarbem tych ziem są tradycyjne góralskie sery.

Zatem oto jest pytanie:gdzie kupić oscypki w Beskidzie Żywieckim? 

BACÓWKI W BESKIDZIE ŻYWIECKIM

Beskid Żywiecki, choć dzisiaj w większości zalesiony, dawniej był potężnym obszarem pasterskim. Gdyby nie pasterze, nie byłoby dzisiaj wielu chętnie odwiedzanych hal w Beskidzie Żywieckim, jak chociażby hale: Boracza, Krawcula, Lipowska, Miziowa, Rycerzowa czy Rysianka. Możnaby tak wyliczać bez końca. Historia Żywiecczyzny spowodowała jednak, że liczne żywieckie hale na dekady przestały być miejscami regularnego wypasu. W XIX i XX wieku wiele hal pasterskich nieodwracalnie zarosło lasem i zasiliło grunty wliczane do gospodarki leśnej. Hale Beskidu Żywieckiego, które ocalały do naszych czasów, są dzisiaj głównie punktami widokowymi oraz cennymi stanowiskami roślin, których – o ironio – w większości by nie było, gdyby nie pasterze.

Na szczęście, z roku na rok wzrasta świadomość o wartościowym dziedzictwie pasterskim Beskidu Żywieckiego. Dawne rodziny pasterskie z tradycjami wracają do swych korzeni. Pojawiają się także miłośnicy kultury Górali Żywieckich, którzy przy wsparciu doświadczonych baców na nowo wprowadzają pasterstwo na żywieckie hale. Niesamowitą przewagą żywieckich pasterzy jest pasja, ponieważ przy niewielkich rynkach zbytu, nie są oni jeszcze zniszczeni przez komercję. Nam jako Turystom daje to możliwość bezpośredniego kontaktu z autentyczną kulturą pasterską historycznej południowo-zachodniej Małopolski na styku z dawnymi północnymi Węgrami.

Przejscie z owcami między pastwiskami. Fot. Radosław Szczepanek

Przegibek – Rycerka Górna

Przełęcz Przegibek wraz ulokowanymi na niej domostwami (na wysokości ok. 1000 m n.p.m.) jest jednym z najwyżej położonych przysiółków w Beskidach, a i prawdopodobnie najwyżej położonym stale zamieszkałym przysiółkiem na Żywiecczyźnie. Znajduje się tutaj popularne Schronisko PTTK na Przegibku stanowiące dogodną bazę noclegową w sercu Worka Raczańskiego. Krzyżują się tutaj szlaki na Bendoszkę Wielką, Wielką Raczę i Halę Rycerzową, którymi można dotrzeć do miejscowości takich jak Zwardoń, Rycerka Górna i Dolna, Soblówka i Ujsoły.

W tej pięknej okolicy, nad rodzinnymi terenami kulturowym wypasem owiec zajmuje się rodzina Micorków. Owce są wypasane głównie w grzbiecie Bendoszki Wielkiej od Przełęczy Przegibek po stoki Praszywki Wielkiej. Pasterzy wędrujących z owcami najczęściej spotkamy wzdłuż niebieskiego szlaku wiodącego z Soli na Halę Rycerzową. Sery bez większego problemu w sezonie pasterskimi zakupimy na polanie na samej Przełęczy Pzegibek.

Bacówka na Przegibku. Fot. Radosław Szczepanek

Królowa – Soblówka

Soblówka to wieś w Beskidzie Żywieckim malowniczo wciśnięta między górskimi grzbietami. Od zachodu są to m.in. masywy Rycerzowej i Muńcoła, od południa wysokie na ponad 1000 m n.p.m. szczyty Grupy Oszastu, a od wschodu niższe widokowe grzbiety z góralskimi przysiółkami. W sąsiedztwie drewnianego Kościoła Niepokalanego Serca NMP krzyżują się popularne szlaki turystyczne wiodące m.in. do Bacówki PTTK na Hali Rycerzowej.

Mimo licznych śladów dawnego pasterstwa, na Hali Rycerzowej rzadko kiedy zobaczymy pasterzy z owcami. Podobnie na Muńcole. Chcąc połączyć górską wędrówkę bezpośrednio z żywą kultura pasterską możemy zrobić wycieczkę w formie pętli. Ruszamy spod kościoła, żółtym lub czarnym szlakiem wchodzimy na Halę Rycerzową. Schodzimy żółtym lub niebieskim szlakiem do Przełęczy Przysłop, skąd zielonym szlakiem wracamy w region kościoła.

Żywiecczyzna historycznie graniczy m.in. ze Śląskiem Cieszyńskim, Orawą i Podhalem. W każdej z tych krain historycznych kultura pasterska stanowiła ważny element życia górali. W Soblówce możemy doznać połączeń kultur. Nad doliną potoku Cicha, na terenach wokół przysiółka Królowa, od pół wieku swoje owce wypasa rodzina Szczechowiczów z podhalańskiego Ratułowa. Owce najczęściej spotkamy na pastwiskach między Przełęczą Przysłop a Smerekówką nad Soblówką. Bacówka znajduje się w bardzo bliskim sąsiedztwie zielonego szlaku, schowana za drzewami wciśnięta w róg pasterskiej polany. Wizyta w bacówce to nie tylko spotkania z prawdziwymi pasterzami i zasmakowanie żywiecko-popdhalańskiego miksu smaków. To także wejście w świat dosłownego odosobnienia, gdzie nad pasterzami są wyłącznie dziewicze góry i czyste niebo.

Sercem każdej typowej bacówki jest palenisko z kociołkiem. Fot. Radosław Szczepanek

Sopki Stopki – Cięcina Górna

Cięcina to malowniczo położona wieś góralska w Beskidzie Żywieckim. Centrum miejscowości jest omijane przez główne szlaki turystyczne, ale prowadzą tędy szlaki rowerowe i spacerowe, a także Szlak Papieski w Gminie Węgierska Górka. Miejscowość turystycznie jest kojarzona z zabytkowym XVI-wiecznym drewnianym Kościołem Św. Katarzyny Aleksandryjskiej oraz licznymi przykładami zabytkowej zabudowy drewnianej. Przy odrobinie czasu poświęconego na analizę mapy, można odbyć ciekawą wycieczkę górską nad Cięciną w formie pętli łączącej Magurę, Słowiankę i Abrahmów.

Wśród pól Górnej Cięciny i między starymi drewnianymi chałupami swoje gospodarstwo naturalne prowadzi rodzina Stopków. W jednej części wsi po dwóch stronach potoku Cięcinka znajduje się mini-skansen z odtworzoną drewnianą zabudową góralskiej wsi Żywiecczyzny oraz gospodarstwo pasterskie z bacówką. W dniu publikacji artykułu mini-skansen jest udostępniany wyłącznie podczas imprez kulturalnych. Gospodarstwo pasterskie przy ul. Spacerowej jest ogólnodostępne przez cały sezon wypasu. Jak dumnie podkreślają właściciele, to tam swoje sery przyrządza najstarszy baca w Cięcinie. Juhasi z owcami chodzą po halach i polanach Beskidu Żywieckiego, głównie w grzbiecie od Cięciny po Halę Lipowską.

Bukowina – Węgierska Górka

Węgierska Górka to miejscowość gminna kojarzona głównie z relatywnie nową zabudową turystyczną oraz dziedzictwem przemysłowym. Pasterstwo w Gminie Węgierska Górka obecne było w sąsiednich miejscowościach: Cięcinie, Ciścu oraz Żabnicy. Bukowina to bezleśne wzgórze (511 m n.p.m.) nad Węgierską Górką, Cięciną oraz Żabnicą historycznie związane z fortami obronnymi z czasów II Wojny Światowej. Jest to także atrakcyjny punkt widokowy na Beskid Śląski, Żywiecki i Mały oraz Kotlinę Żywiecką. To właśnie tutaj znajduje się jedna z popularniejszych bacówek powiatu żywieckiego.

Między frotami Wędrowiec, Wyrwidąb i Wąwóz znajduje się bacówka, w której nie spotkamy prawdziwego bacy, ale za to wiele dowiemy się o tradycyjnym kulturowym wypasie owiec. Sery wyrabiane są tutaj tradycyjnym metodami przy wsparciu nowszych technik związanych z ideą zrównoważonego rozwoju. Pracownikami są pasterze z południowych i wschodnich Karpat, co tylko podkreśla wołoskie dziedzictwo Beskidów jako fragmentu łuku Karpat. Owce są wypasane na Bukowinie oraz na halach nad Żabnicą, m.in. na stokach Prusowa. Bacówka jest otoczona licznymi tablicami informacyjnymi, które przybliżają nam ideę kulturowego wypasu owiec. Z perspektywy wielu Turystów, wielką zaletą jest łatwy dojazd. Samochód możemy zaparkować bezpośrednio przy bacówce. Dla rodzin z dziećmi, atutem jest z kolei zagroda z alpakami, które doskonale odnajdują się w naszym beskidzkim klimacie.

Miejsce to jako jedyne w naszym artykule nie jest kojarzone z jedną rodziną, ale ze względu na łatwy dojazd, otwartość gospodarzy oraz wartość po prostu musiało się tutaj znaleźć.

Hala Boracza – Żabnica

Jedną z najłatwiej dostępnych, a zarazem najpopularniejszych, hal w Beskidzie Żywieckim jest Hala Boracza na wysokości ok. 800-850 m n.p.m. Znajdują się tutaj liczne domostwa, obiekty noclegowe, a wśród nich także Schronisko PTTK na Hali Boraczej. Dojedziemy tędy rowerem lub dojdziemy pieszo dzięki licznym szlakom z Milówki, Rajczy, Węgierskiej Górki oraz Żabnicy. Hala Boracza słynie z malowniczych widoków na Beskid Śląski oraz Gniazdo Lipowskiej, Rysianki i Romanki w Beskidzie Żywieckim. Jest to idealne miejsce na całodniową wycieczkę górską oraz krótki górski spacer.

W sąsiedztwie schroniska znajduje się gospodarstwo pasterskie prowadzone przez rodzinę Gruszków, dziedziców tradycji pasterskiej rodziny Krzusów. Prowadzona przez nich bacówka na Hali Boraczej to miejsce gościnne przez cały sezon wypasu. Gospodarze udzielają się w środowisku pasterskim i regularnie co roku organizują imprezy promujące tradycyjne pasterstwo. Owce wypasane są głównie w ciągu hal pasterskich od Prusowa przez Halę Boraczą po Halę Redykalną. Pasterzy wędrujących z owcami możemy spotkać zarówno przy niebieskim szlaku, jak i poza szlakiem, np. na przysiółku Juraszka.

Przejście z owcami między pastwiskami w Beskidzie Żywieckim. Fot. Radosław Szczepanek

Przełęcz Glinne – Korbielów

Korbielów to najbardziej turystyczna miejscowość Gminy Jeleśnia oraz w całym dorzeczu Koszarawy. Miejscowość na nowo odzyskuje charakter całorocznej turystyki. Szlaki piesze i rowerowe na Pilsko oraz droga na Słowację i na Orawę to dobry powód, aby Korbielów traktować nie tylko jako cel wycieczek, ale także atrakcyjną bazę wypadową. Parking przy dawnym przejściu granicznym w Korbielowie to dobre miejsce do odbycia górskiej wycieczki w formie pętli. Niebieskim słowackim szlakiem granicznym dostaniemy się na szczyt Pilska, skąd żółtym lub zielonym szlakiem szybko zejdziemy do Schroniska PTTK na Hali Miziowej. Stamtąd czerwonym Głównym Szlakiem Beskidzkim wracamy do parkingu przy granicy.

Na Przełęczy Glinne (808 m n.p.m.) w sąsiedztwie dawnego przejścia granicznego znajduje się jedna z popularniejszych bacówek Beskidu Żywieckiego. Rodzina Majewskich od kilkudziesięciu lat prowadzi właśnie w tym miejscu tradycyjny wypas. Regularnie na wiosnę, w Korbielowie odbywa się impreza kulturalne o Redyku swoim charakterem nawiązująca do tradycyjnego zwyczaju mieszania owiec. Jest to prawdopodobnie najstarsza tego typu impreza na Żywiecczyźnie. Sery można zakupić w stoisku przy parkingu na samej granicy. Zachęcamy jednak, aby zrobić sobie krótki spacer i podejść do bacówki. Oglądanie produktów zza lady to nie to samo, co zobaczenie bacówki z bliska i powąchanie dumy, w którym sery są wędzone tradycyjnymi metodami.

Watówki i U Boru – Gmina Jeleśnia

Dwie bacówki w zupełnie różnych miejscach, związane z dwoma różnymi rodzinami, ale z turystycznego punktu widzenia są to bacówki o bardzo podobnym charakterze. Obiekty znajdują się z daleka od jakichkolwiek szlaków turystycznych, nie podjedziemy, ale za to dobrze łączą się ze spokojnym włóczeniem po polach i podziwianiem widoków.

W Jeleśni na niewielkim przysiółku U Borów znajduje się bacówka prowadzona przez rodzinę Chrząszczów z pobliskiej Koszarawy. Bacówka znajduje się na granicy pól i lasów. Pola stanowią rozległe tereny rolnicze, między którymi wiją się widokowe drogi i ścieżki. Podziwiać stąd możemy góry Beskidu Żywieckiego z Babią Górą i Pilskiem na czele. Lasy to fragment dawnych Borów Jeleśniańskich, czyli urokliwego kompleksu leśnego nad potokiem Sopotnia. Spacer w takich okolicznościach przyrody z pewnością będzie bardzo miły. Sery możemy zakupić w bacówce blisko drogi, a pasterze są tutaj przez cały sezon wypasu owiec.

W Krzyżówkach, na przysiółku Watówki, tradycyjną bacówkę prowadzi rodzina Kamińskich. To kameralne miejsce znajduje się przy drodze z Czułów Gronia (żółty szlak turystyczny) na Jaworzynę (czerwony szlak turystyczny). Wśród miłośników tych okolic jest to znany łącznik szlaków, ale w praktyce nie znajdziemy za wielu znaków na drzewach, pomimo przebiegających tędy tras turystyki rowerowej i konnej. Na Watówki możemy zatem dotrzeć poza szlakiem spacerując polnymi drogami, a także drogą dojazdową od Krzyżówek. Owce wypasane są głównie w okolicy bacówki, na okolicznych polanach. Czasami jednak możemy spotkać pasterzy na granicznym szlaku w rejonie Jaworzyny.

Zawoja Hala Barankowa

Okolice Babiej Góry od momentu pojawienia się człowieka związane są z pasterstwem i kulturą góralską. Południowe (orawskie) stoki Babiej Góry do dzisiaj mają charakter rolniczy. Północne stoki Babiej Góry, od strony doliny Skawicy zatraciły już mocno charakter rolniczy, a i wcześniej popularne pasterstwo niemal przeszło do historii. Dawne potężne hale pasterskie albo pozarastały lasem albo zostały podzielone na mniejsze części, na których typowa gospodarska pasterska skrupulatnie zanikała.

Na Mylnych Młakach, nad Zawoją Widłami, od kilkudziesięciu lat o pasterskie dziedzictwo regionu dba pasterska rodzina Szczechowiczów Ratułowa na Podhalu (związana również z Soblówką w Beskidzie Żywieckim). Tradycyjną bacówkę prowadzą na Hali Barankowej, gdzie przez cały sezon wypasu można zakupić sery. Pasterze z Hali Barankowej są stałymi uczestnikami corocznej imprezy Babiogórska Jesień, podczas której odbywa się redyk – uroczyste przejście z owcami. Do bacówki można dojść czarnym szlakiem z Małych Widełek. Korzystając z pozostałych szlaków, łatwo także wytyczyć atrakcyjną pętlę nad Zawoją Czatożą przez szczyt Kolistego Gronia.

Artykuł realizowany jest w ramach mikroprojektu pn. ”Transgraniczna marka turystyczna Beskidy”
dofinansowanego przez Unię Europejską ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego
w ramach Programu Interreg V-A Republika Czeska – Polska.

Wyświetlenia:  106